Ta 15-cm wysokości roślina jest prawdziwym zwiastunem wiosny.
Już na przełomie lutego i marca, często jeszcze wśród śniegu z podziemnych bulw wyrasta prosta łodyga o wysokości do 15 cm zakończona żółtym kwiatem o średnicy 2-3 cm. Tuż pod kwiatem znajduje się okółek trzech zielonych liści podzielonych na podłużne łatki (promieniście siecznych). Po przekwitnięciu rozwija się długoogonkowy liść asymilacyjny. Owocem jest mieszek.
Żółte kwiaty o sześciu płatkach są tak wrażliwe na wysoką temperaturę, że jeśli temperatura wzrośnie powyżej 10 stopni C - przekwitają.
Polska nazwa tej rośliny wywodzi się od wczesnej, czyli rannej pory kwitnienia.
Lubi ziemię wilgotną, próchniczną, luźną i niezbyt kwaśną (pH powyżej 5,5). Do prawidłowego rozwoju wymaga dużo światła. Najlepiej posadzić ją wśród drzew i krzewów liściastych, gdzie wczesną wiosną będzie docierało dużo słońca, a opadłe jesienią liście ochronią go przed silnymi mrozami. Ładnie wygląda także na skalniaku lub rabacie. Dobrym towarzystwem są dla niego kwitnące wczesną wiosną pierwiosnki, przebiśniegi, śnieżyce i cebulice oraz ciemierniki lub fiołki.
Ranniki wytwarzają niewielkie okrągławe bulwki, które po kilku latach się rozgałęziają, przybierając nieregularne kształty. Po wykopaniu możemy je rozdzielić i posadzić na głębokości 4-8 cm. Posadzone zbyt płytko mogą latem wysychać, a w czasie bezśnieżnej zimy przemarzać, natomiast zbyt głęboko źle rosną i wykształcają mało kwiatów. Choć nie wymagają corocznego wykopywania, aby jednak zachowały zdolność mnożenia się, co 2-3 lata warto je dzielić.
Uwaga! Cała roślina jest trująca.